Pieniny są niewielkie, ale trudno znaleźć drugie pasmo górskie, które na tak małej powierzchni oferowałoby tyle charakterystycznych widoków. Trzy Korony, Sokolica, przełom Dunajca, wapienne skały, zielone polany i malownicza Szczawnica sprawiają, że jest to jeden z najpopularniejszych kierunków na krótki górski wyjazd.
Nic dziwnego, że wiele osób chce odwiedzić Pieniny z psem. Problem w tym, że właśnie tutaj bardzo łatwo zaplanować trasę, na którą z czworonogiem wejść nie można.
Najbardziej znane pienińskie atrakcje znajdują się bowiem na terenach objętych ochroną, a Pieniński Park Narodowy całkowicie zakazuje wprowadzania psów. Co ważne, zakaz dotyczy wszystkich psów – niezależnie od rasy, wielkości czy tego, czy pies jest prowadzony na smyczy. Nie można go również wnieść na rękach, w transporterze czy plecaku. Wyjątek stanowią psy asystujące w rozumieniu obowiązujących przepisów.
Nie oznacza to jednak, że wyjazd w Pieniny z psem nie ma sensu. Wręcz przeciwnie. Jeśli odpowiednio zaplanujesz trasę, możesz spędzić z psem kilka naprawdę pięknych dni, a przy okazji zobaczyć Pieniny z trochę innej perspektywy niż podczas klasycznej wycieczki na Trzy Korony.
Czy można jechać w Pieniny z psem?
Tak. Trzeba tylko pamiętać, że Pieniny i Pieniński Park Narodowy to nie dokładnie to samo. To bardzo ważne rozróżnienie, ponieważ Park obejmuje najcenniejsze przyrodniczo fragmenty Pienin, ale nie cały region. Poza jego granicami znajduje się sporo miejsc, w których można spacerować z psem.
Jeżeli więc wpiszesz w wyszukiwarkę „najpiękniejsze szlaki w Pieninach” i wybierzesz pierwsze kilka propozycji, istnieje duża szansa, że trafisz na Trzy Korony, Sokolicę albo inne trasy przebiegające przez teren PPN. Z psem nie będziesz mógł ich przejść. Dlatego w przypadku Pienin planowanie wyjazdu z psem najlepiej zacząć nie od pytania „co chcę zobaczyć?”, ale od pytania „gdzie mogę legalnie wejść z psem?”.
Dopiero później warto dopasować do tego konkretne trasy.
Pieniński Park Narodowy a pies – najważniejsza zasada
Tutaj sprawa jest wyjątkowo prosta: na teren Pienińskiego Parku Narodowego nie można wprowadzać psów.
Zakaz obejmuje cały Park i wszystkie znajdujące się na jego terenie szlaki turystyczne. Nie ma znaczenia, czy pies jest mały, spokojny, chodzi idealnie przy nodze czy przez całą trasę znajduje się na krótkiej smyczy. Nie można również „przejść tylko kawałka” ani wejść z psem na teren Parku na chwilę.
Ma to związek przede wszystkim z ochroną przyrody. Pieniny są niewielkim, ale bardzo cennym przyrodniczo obszarem. Obecność psa może wpływać na zachowanie dzikich zwierząt, powodować ich płoszenie, a także wiązać się z przenoszeniem pasożytów i bakterii poprzez odchody. Park wskazuje również na możliwe oddziaływanie zapachu i hałasu psa na dzikie gatunki.
Dlatego jeśli planujesz wycieczkę z psem, granicę Parku trzeba potraktować naprawdę poważnie.
Czy można wejść z psem na Trzy Korony?
Nie. Trzy Korony znajdują się na terenie Pienińskiego Parku Narodowego, dlatego prowadzące na nie szlaki nie są dostępne dla osób z psami. To jedna z najczęstszych niespodzianek, które czekają na osoby planujące pierwszy wyjazd w Pieniny z czworonogiem. Trzy Korony są tak mocno kojarzone z Pieninami, że łatwo założyć, że skoro to „zwykły górski szlak”, można przejść go również z psem.
Niestety nie.
Ale! Mam na to rozwiązanie – możesz podziwiać Trzy Korony z dołu… z tratwy płynąć Dunajcem! Pieski na spływie na tratwach flisackich są mile widziane. Te małe pływają za darmo, za duże trzeba zapłacić wg cennika jak za dziecko. To naprawdę fajne urozmaicenie codzienności podczas urlopu. Myślę, że każdy powinien choć raz tego doświadczyć.
A Sokolica?
Tutaj odpowiedź jest dokładnie taka sama. Na Sokolicę również nie można wejść z psem, ponieważ znajduje się ona w granicach Pienińskiego Parku Narodowego. Dotyczy to zarówno popularnego wejścia od strony Krościenka, jak i pozostałych wariantów prowadzących przez teren Parku.
I właśnie dlatego zdjęcie psa z charakterystyczną pienińską panoramą nie zawsze oznacza, że zostało wykonane w miejscu, do którego obecnie można legalnie wejść z czworonogiem.
Gdzie w Pieninach można pójść z psem?
Na szczęście możliwości jest więcej, niż mogłoby się wydawać po przeczytaniu zasad dotyczących PPN. Jeżeli zależy Ci na prawdziwej górskiej wędrówce, warto zainteresować się przede wszystkim Małymi Pieninami oraz terenami poza granicami Pienińskiego Parku Narodowego.
To właśnie tutaj znajdziesz trasy, które pozwalają cieszyć się pienińskimi widokami bez łamania zasad obowiązujących na obszarach chronionych.
Małe Pieniny z psem
Małe Pieniny są jednym z najlepszych kierunków, jeśli chcesz połączyć wyjazd w Pieniny z aktywnym wypoczynkiem psa. W przeciwieństwie do najbardziej znanych szlaków Pienin Właściwych, nie cały grzbiet Małych Pienin znajduje się w granicach Pienińskiego Parku Narodowego. Dzięki temu możliwości planowania wycieczek z psem są tutaj znacznie większe.
Jednym z ciekawszych kierunków są okolice Szlachtowej, Jaworek i Durbaszki. Trasy prowadzące grzbietem Małych Pienin oferują dokładnie to, czego często szukamy podczas wyjazdu z psem: dużo przestrzeni, polany, widoki i możliwość zaplanowania spaceru o różnej długości.
Trzeba jednak bardzo uważać na przebieg konkretnej trasy, ponieważ w okolicy znajdują się również obszary objęte dodatkowymi formami ochrony przyrody.
Szlachtowa i okolice
Jeżeli nie masz ochoty na bardzo długą górską wycieczkę, Szlachtowa może być świetną bazą do spokojniejszych spacerów. Okolica oferuje piękne widoki na Tatry, Małe Pieniny i Pieniny Właściwe, a jednocześnie pozwala zaplanować aktywność odpowiednią również dla psa, który nie jest zaprawionym górskim wędrowcem.
Ciekawą propozycją jest między innymi spacer w kierunku Wzgórza Wały, skąd można oglądać panoramę Tatr, Małych Pienin, Trzech Koron oraz pasma Magury Spiskiej. To przykład miejsca, w którym nie trzeba zdobywać wysokiego szczytu, żeby dostać naprawdę piękny górski widok.
Jeśli podróżujesz z małym psem albo po prostu chcesz mieć spokojniejszy dzień pomiędzy dłuższymi wycieczkami, właśnie takie miejsca warto mieć na swojej liście.
Szczawnica z psem
Szczawnica jest bardzo dobrą bazą wypadową na wyjazd w Pieniny z psem. Samo uzdrowisko oferuje sporo możliwości spacerowych, a jego położenie pozwala łatwo zaplanować również wycieczki w kierunku terenów położonych poza Pienińskim Parkiem Narodowym.
Jedną z zalet Szczawnicy jest również możliwość połączenia górskiego wyjazdu z bardziej miejskim odpoczynkiem. Po dłuższym spacerze można wrócić do centrum, odpocząć, zjeść obiad i niekoniecznie spędzać cały dzień na szlaku. To szczególnie wygodne rozwiązanie, jeśli Twój pies nie jest przyzwyczajony do wielogodzinnych trekkingów.
Ze Szczawnicy można udać się też na przyjemną wycieczkę na Bereśnik, zahaczając w drodze powrotnej o Wodospad Zaskalnik. To jedna z ponad 10 gotowych tras opisanych przeze mnie w praktycznym poradniku „Góry z psem”.
Palenica i Szafranówka
Okolice Palenicy i Szafranówki mogą być ciekawym kierunkiem na spacer, ale tutaj trzeba dokładnie sprawdzić przebieg konkretnej trasy i granice obszarów chronionych. Z okolic Palenicy można podziwiać między innymi Małe Pieniny, Pieniny Właściwe oraz pasma Beskidów. Sama trasa w kierunku Szafranówki prowadzi przez teren, z którego roztaczają się bardzo charakterystyczne pienińskie panoramy.
Jeśli planujesz tę trasę z psem, nie kieruj się jednak wyłącznie nazwą szlaku. W Pieninach nawet niewielka zmiana przebiegu trasy może oznaczać wejście na teren, na którym obowiązują inne zasady.
Krościenko nad Dunajcem z psem
Drugą bardzo dobrą bazą może być Krościenko nad Dunajcem. To właśnie stąd można zaplanować kilka wycieczek w kierunku terenów znajdujących się poza Pienińskim Parkiem Narodowym.
Jedną z ciekawszych propozycji jest wyjście w kierunku Lubania, który znajduje się już w Gorcach. To dobry przykład tego, że podczas wyjazdu „w Pieniny” wcale nie musisz ograniczać się wyłącznie do Pienin.
Jeżeli Twoim priorytetem jest wspólna wędrówka z psem, a nie zdobywanie konkretnego pienińskiego szczytu, takie rozwiązanie może okazać się zdecydowanie lepsze.
Wąwóz Homole – uwaga, tutaj pies nie może wejść
To miejsce zdecydowanie zasługuje na osobny akapit, ponieważ Wąwóz Homole jest jednym z najczęściej mylonych miejsc w kontekście wycieczek z psem. Wąwóz znajduje się w Jaworkach, w Małych Pieninach, ale jest objęty ochroną rezerwatową. Na teren wąwozu obowiązuje zakaz wchodzenia z psami. Informuje o tym również oficjalny portal Szczawnicy.
Dlatego jeśli zobaczysz propozycję „Jaworki – Wąwóz Homole – Wysoka – Durbaszka” i planujesz przejście jej z psem, nie traktuj jej jako gotowej trasy dla czworonoga.
Nie można wejść z psem do samego Wąwozu Homole. To ważne szczególnie dlatego, że jest to jedna z najbardziej popularnych atrakcji Małych Pienin.
Rezerwat Biała Woda – czy można z psem?
Podobnie ostrożnie trzeba podejść do Rezerwatu Biała Woda. To niezwykle malownicza dolina w Małych Pieninach, z wapiennymi skałami, potokiem i charakterystycznymi pozostałościami po dawnej wsi łemkowskiej. Sama trasa jest bardzo atrakcyjna i często pojawia się na listach „najpiękniejszych spacerów w Pieninach”.
Jednocześnie jest to rezerwat przyrody, dlatego nie należy automatycznie zakładać, że zasady są takie same jak na zwykłym szlaku turystycznym.
Jeśli planujesz wejście z psem, przed wyjazdem sprawdź aktualne zasady udostępniania rezerwatu i konkretnego odcinka trasy. W przypadku obszarów chronionych zawsze kieruj się aktualnymi oznaczeniami i regulaminem na miejscu. To zresztą dobra zasada dla całych Pienin: jeśli na trasie pojawia się rezerwat, park narodowy albo inna forma ochrony przyrody, sprawdź przepisy zanim wejdziesz z psem.
Pieniny z psem – a co ze słowacką stroną?
Jeżeli chcesz mieć większy wybór górskich tras, zdecydowanie warto rozważyć również słowackie Pieniny. Po drugiej stronie granicy znajduje się PIENAP – Pieniński Park Narodowy, a zasady dotyczące poruszania się z psem różnią się od tych obowiązujących w polskim Pienińskim Parku Narodowym.
To może być bardzo ciekawa opcja dla osób, które chcą połączyć pobyt w Pieninach z dłuższą wędrówką. Wśród tras po słowackiej stronie znajdziemy między innymi szlaki w okolicach Leśnicy, Czerwonego Klasztoru czy Wielkiego Lipnika. Oficjalny wykaz szlaków PPN obejmuje również trasy po słowackiej stronie, takie jak odcinki Drogi Pienińskiej czy szlaki w rejonie Lesnicy.
Tutaj jednak również nie warto działać na zasadzie „skoro po słowackiej stronie można, to wszędzie można”. Przed konkretną wycieczką trzeba sprawdzić aktualne zasady dotyczące psów obowiązujące na danym obszarze.
Droga Pienińska z psem
Jeżeli szukasz spokojniejszego spaceru zamiast zdobywania szczytu, bardzo ciekawą propozycją jest Droga Pienińska wzdłuż Dunajca. To jedna z najbardziej charakterystycznych tras w regionie. Prowadzi w kierunku granicy ze Słowacją i dalej w stronę Czerwonego Klasztoru, a po drodze można podziwiać przełom Dunajca i otaczające go wapienne skały.
W przypadku psa warto potraktować tę trasę jako spokojny spacer, a nie trening. Jest tu dużo turystów i rowerzystów, dlatego pies powinien być cały czas pod kontrolą, najlepiej na wygodnej, odpowiednio długiej smyczy. Przed wyjazdem sprawdź również aktualne zasady dotyczące konkretnego odcinka, ponieważ trasa przebiega w pobliżu obszarów chronionych i granicy państwowej.
Co zabrać dla psa w Pieniny?
Pienińskie trasy nie wymagają zazwyczaj takiego wyposażenia jak wysokogórski trekking, ale podstawowy psi zestaw nadal warto mieć ze sobą. W plecaku powinny znaleźć się:
- woda dla psa,
- składana miska,
- smycz i dobrze dopasowane szelki,
- woreczki na odchody,
- ręcznik,
- podstawowa apteczka,
- preparat do oczyszczania drobnych ran,
- narzędzie do usuwania kleszczy,
- karma lub przekąski na dłuższą trasę,
- kaganiec, jeśli jest wymagany w konkretnym środku transportu lub miejscu,
- zapasowe źródło światła, jeśli planujesz dłuższą wycieczkę.
Jeżeli Twój pies ma długą sierść, przyda się również szczotka lub grzebień. Pienińskie polany i leśne ścieżki potrafią dostarczyć sporo materiału do rozczesywania.
Czy Pieniny są dobre dla małego psa?
Tak, i właśnie dlatego mogą być świetnym kierunkiem na pierwszy górski wyjazd. Oczywiście nie oznacza to, że każdy mały pies powinien pokonać dowolną trasę. Pieniny mają również odcinki strome, kamieniste i wymagające, a popularne szlaki mogą być bardzo zatłoczone.
Jeżeli masz maltańczyka, yorka czy innego niewielkiego psa, zacznij od łatwiejszej trasy i obserwuj jego zachowanie.
Warto też pamiętać, że mały pies jest bliżej rozgrzanego podłoża, a podczas letnich spacerów może szybciej się przegrzewać. Dlatego podczas ciepłego dnia lepszym wyborem będzie spokojny spacer w godzinach porannych niż ambitna trasa w samo południe.
Jak przygotować psa do wycieczki w Pieniny?
Nie musisz przygotowywać psa do Pienin jak do wyprawy wysokogórskiej, ale warto wcześniej przyzwyczaić go do dłuższego chodzenia. Jeżeli na co dzień pies spaceruje głównie po mieście, zacznij od wydłużania spacerów. Następnie dodaj bardziej zróżnicowane podłoże – leśne ścieżki, korzenie, kamienie i łagodne podejścia. Dzięki temu łatwiej ocenisz jego możliwości.
Zwracaj uwagę na to, czy pies:
- utrzymuje normalne tempo,
- chętnie idzie dalej,
- nie zaczyna kuleć,
- nie zatrzymuje się bez wyraźnego powodu,
- nie dyszy nadmiernie,
- nie próbuje stale szukać cienia,
- nie wykazuje oznak bólu lub dużego zmęczenia.
Jeśli coś Cię niepokoi, zakończenie wycieczki nie jest porażką. Wręcz przeciwnie – jest oznaką odpowiedzialnego opiekuna.
Kleszcze w Pieninach
Przed wyjazdem sprawdź, czy ochrona przeciwko kleszczom Twojego psa jest aktualna. Po każdym spacerze warto dokładnie przejrzeć sierść, zwłaszcza jeśli pies chodził po wysokiej trawie, krzakach i leśnych ścieżkach.
Szczególną uwagę zwróć na uszy, szyję, pachy, pachwiny i przestrzenie między palcami. Więcej przeczytasz tutaj: Jak zabezpieczyć psa przed kleszczami? Kompletny poradnik dla opiekunów
Przy długiej sierści warto zrobić to dokładnie, nawet jeśli pies wygląda na czystego. Kleszcz może być bardzo mały i łatwo przeoczyć go podczas pobieżnego głaskania. Do plecaka polecam zabrać także mgiełkę spacerową odstraszającą kleszcze. U nas sprawdza się rewelacyjnie od lat!
Pieniny z psem latem – na co uważać?
Latem Pieniny potrafią być naprawdę gorące. Wapienne skały i odsłonięte polany mogą mocno się nagrzewać, a na popularnych trasach dodatkowo trudno znaleźć spokojne miejsce na odpoczynek. Jeśli temperatura jest wysoka, najlepiej wyjść rano, zanim słońce zacznie mocno operować.
Zabierz wystarczającą ilość wody i nie zakładaj, że pies sam „znajdzie sobie coś do picia”. Potok napotkany po drodze nie zawsze jest odpowiednim źródłem wody, a dostępność wody może się zmieniać wraz z pogodą. Obserwuj również łapy. Rozgrzane kamienie mogą powodować podrażnienia opuszek, zwłaszcza jeśli pies nie jest przyzwyczajony do dłuższego chodzenia po takim podłożu.
A zimą?
Zimowe Pieniny wyglądają pięknie, ale warunki na szlakach mogą zmienić ich trudność. Śnieg, lód i oblodzone kamienie sprawiają, że nawet trasa, którą latem pokonuje się bez większego problemu, może wymagać znacznie większej ostrożności.
Przed wyjściem sprawdź aktualne komunikaty dotyczące warunków na szlakach. Pieniński Park Narodowy podkreśla, że szlaki nie są odśnieżane ani posypywane, a przed wyruszeniem należy zapoznać się z komunikatem dotyczącym aktualnych warunków. Jeśli pies ma wrażliwe łapy, zimą dodatkowym problemem może być śnieg, lód i sól stosowana na drogach w miejscowościach.
Czy pies może biegać luzem w Pieninach?
Najbezpieczniejsza odpowiedź brzmi: nie puszczaj psa luzem na górskim szlaku. Po pierwsze, na terenie Pienińskiego Parku Narodowego pies w ogóle nie może przebywać, a więc nie ma znaczenia, czy byłby na smyczy, czy biegałby luzem.
Po drugie, poza Parkiem nadal mamy do czynienia z górami, dzikimi zwierzętami, innymi turystami i stromymi zboczami. Pies może nagle ruszyć za zwierzęciem albo przestraszyć się rowerzysty czy innego psa. Wystarczy kilka sekund, żeby stracić go z oczu.
Dlatego nawet na spokojniejszych trasach najlepiej korzystać z odpowiednio dobranej smyczy. Jeśli chcesz dać psu więcej swobody, dobrym rozwiązaniem może być długa linka treningowa – oczywiście używana w sposób, który nie zagraża innym turystom i nie narusza lokalnych zasad.
Pieniny z psem – czego lepiej nie robić?
Przed wyjazdem warto zapamiętać kilka rzeczy.
- Nie zakładaj, że skoro dana trasa jest opisana jako „pienińska”, możesz wejść na nią z psem. Najpierw sprawdź, czy przebiega przez Pieniński Park Narodowy albo inny teren objęty ograniczeniami.
- Nie wchodź z psem na Trzy Korony ani Sokolicę. To teren PPN i obowiązuje tam zakaz wprowadzania psów.
- Nie próbuj wnosić psa do Parku w transporterze czy na rękach. Regulamin wprost wskazuje, że zakaz obejmuje również takie formy wprowadzania psa.
- Nie zakładaj, że Wąwóz Homole jest dostępny dla psów tylko dlatego, że znajduje się poza granicami Pienińskiego Parku Narodowego. Na jego terenie obowiązuje odrębny zakaz wchodzenia z psami.
- I przede wszystkim – nie próbuj na siłę zobaczyć wszystkich najpopularniejszych atrakcji podczas jednego wyjazdu.
Jeśli jesteś w Pieninach z psem, lepiej wybrać jedną czy dwie naprawdę fajne trasy, na których pies może legalnie i komfortowo z Tobą spacerować, niż przez cały dzień próbować znaleźć sposób na obejście ograniczeń.
Jak zaplanować idealny wyjazd w Pieniny z psem?
Najlepiej podzielić wyjazd na kilka różnych aktywności. Jeden dzień możesz przeznaczyć na spokojny spacer w okolicach Szczawnicy, kolejny na dłuższą trasę w Małych Pieninach, a jeszcze inny na zwiedzanie okolicy i spacer w miejscu, które nie wymaga wielogodzinnego trekkingu.
Jeżeli chcesz zobaczyć Trzy Korony albo Sokolicę, możesz oczywiście zaplanować je jako osobną wycieczkę – ale wtedy trzeba zorganizować opiekę nad psem lub podzielić dzień tak, aby część grupy została z czworonogiem. Nie ma potrzeby, żeby pies uczestniczył w absolutnie każdej atrakcji.
Czasami najlepszym rozwiązaniem jest po prostu znalezienie dla niego pięknej trasy, na której może być razem z Tobą, zamiast próby dopasowania go do każdego punktu programu.
Pieniny z psem – najważniejsze informacje w skrócie
Jeśli chcesz zapamiętać tylko najważniejsze informacje, zapisz sobie tę krótką ściągawkę:
- Pieniny są dobrym kierunkiem na wyjazd z psem, ale wymagają dokładnego planowania tras.
- Do Pienińskiego Parku Narodowego nie można wprowadzać psów. Zakaz dotyczy wszystkich psów, niezależnie od wielkości i rasy.
- Z psem nie można wejść między innymi na Trzy Korony ani Sokolicę.
- Wąwóz Homole również nie jest dostępny dla psów.
- Warto rozważyć Małe Pieniny, okolice Szczawnicy, Szlachtowej, Jaworek oraz trasy poza terenami objętymi zakazem.
- Przed wejściem na trasę sprawdź, czy nie przebiega ona przez park narodowy, rezerwat lub inny obszar z dodatkowymi ograniczeniami.
- Jeżeli zależy Ci na większej liczbie górskich tras, możesz rozważyć również słowacką stronę Pienin, ale tam także należy sprawdzić aktualne zasady.
- Zabierz dla psa wodę, miskę, smycz, szelki, woreczki, podstawową apteczkę i zabezpieczenie przeciwko kleszczom.
- Latem najlepiej wychodzić wcześnie rano i uważać na przegrzanie oraz rozgrzane podłoże.
- Zimą sprawdzaj komunikaty o warunkach na szlakach, ponieważ śnieg i oblodzenie mogą znacząco zwiększyć trudność trasy.
FAQ – Pieniny z psem
Nie. Na terenie Pienińskiego Parku Narodowego obowiązuje zakaz wprowadzania psów. Dotyczy on wszystkich psów, niezależnie od ich wielkości czy rasy. Wyjątkiem są psy asystujące w rozumieniu obowiązujących przepisów.
Nie. Trzy Korony znajdują się na terenie Pienińskiego Parku Narodowego, dlatego prowadzący na nie szlak nie jest dostępny dla psów.
Nie. Sokolica znajduje się w granicach Pienińskiego Parku Narodowego, gdzie obowiązuje zakaz wprowadzania psów.
Nie. Na terenie Wąwozu Homole obowiązuje zakaz wchodzenia z psami.
Kluczowy jest dokładny przebieg trasy, ponieważ w rejonie Małych Pienin znajdują się zarówno miejsca dostępne dla psów, jak i obszary objęte ograniczeniami. Szczególnie ważne jest sprawdzenie, czy planowana trasa nie prowadzi przez Wąwóz Homole lub inny teren chroniony.
Tak, istnieją trasy poza granicami Pienińskiego Parku Narodowego, na których można spacerować z psem. Przed wyjściem trzeba jednak sprawdzić dokładny przebieg wybranej trasy i lokalne zasady dotyczące obszarów chronionych.
Tak. Mały pies może świetnie odnaleźć się podczas wyjazdu w Pieniny, o ile trasa jest dopasowana do jego kondycji i doświadczenia. Nie należy jednak zakładać, że niewielki pies automatycznie poradzi sobie z każdą górską trasą.
Zdecydowanie tak. Trzeba tylko inaczej zaplanować wyjazd niż w przypadku podróży bez psa. Zamiast skupiać się wyłącznie na Trzech Koronach i Sokolicy, warto wykorzystać możliwości, jakie dają Małe Pieniny, okolice Szczawnicy, Krościenka i tereny położone poza PPN.
To zależy od wybranej formy spływu i regulaminu konkretnego organizatora. Przed zakupem biletu należy sprawdzić, czy dana firma dopuszcza przewóz psów oraz na jakich zasadach. Zwykle nie stanowi to problemu.
Możliwości są inne niż po stronie polskiej, ale również tutaj należy sprawdzić aktualne zasady dotyczące konkretnego szlaku i obszaru. Nie każdy szlak słowackich Pienin będzie automatycznie dostępny dla psa.
Dobrymi bazami mogą być między innymi Szczawnica, Krościenko nad Dunajcem, Szlachtowa czy okolice Jaworek. Przy wyborze noclegu warto zwrócić uwagę nie tylko na to, czy obiekt akceptuje psy, ale również na jego położenie względem tras dostępnych dla czworonogów. Dzięki temu nie będziesz codziennie tracić dużej ilości czasu na dojazdy.
Sprawdź też: Karkonosze z psem.
